<title_newspaper="ycie Warszawy"> 
<title_article="Pose na sejm  suga narodu>
<author_1=A.G.> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month="2">
<date=1952-02-14>
<period=d> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
W przemwieniu wygoszonym w r. 1937 na przedwyborczym zebraniu wyborcw Stalinowskiego
okrgu wyborczego w Moskwie Stalin powiedzia:
Jeeli wemiemy kraje kapitalistyczne, to tam istniej midzy delegatami a wyborcami pewne swoiste,
rzekbym, do dziwne stosunki. W okresie wyborczym delegaci kokietuj swych wyborcw, nadskakuj im,
przysigaj im wierno, daj mnstwo wszelkich obietnic. Zdawaoby si, e delegaci s cakowicie zaleni
od wyborcw. Ale skoro tylko wybory si skoczyy i kandydaci stali si delegatami  stosunki zmieniaj si zasadniczo. Zaleno delegatw od wyborcw ustpuje miejsca zupenej ich niezalenoci. W cigu 4 czy 5 lat, tj. a do nowych wyborw, delegat czuje si zupenie wolny, niezaleny od ludu, od swych wyborcw. Moe on przej z jednego obozu do drugiego, moe zboczy z waciwej drogi na niewaciw, moe si nawet uwika w pewnych machinacjach niezupenie przyzwoitego charakteru, moe wywraca kozioki, jak mu si ywnie podoba  jest niezaleny. Czy mona uwaa takie stosunki za normalne? W adnym wypadku, towarzysze. Delegat powinien wiedzie o tym, e jest sug narodu, ktry delegowa go do Rady Najwyszej, i e winien postpowa w myl nakazu danemu mu przez nard.
W tych kilku prostych sowach mieci si wszystko, co najwaniejsze dla sprawy porwnania i przeciwstawienia stanowiska posa do parlamentu w krajach, w ktrych rzdzi buruazja i w krajach i w ktrych rzdzi lud.
Kim s posowie w krajach kapitalistycznych? Wemy chociaby Polsk buruazyjno-obszarnicz. W r. 1938 na 205 posw sejmowych byo 70 obszarnikw i kuakw, 16 kupcw i przemysowcw, 41 urzdnikw, 19 adwokatw i notariuszy, 4 duchownych, 8 wojskowych. Na awach sejmowych nie zasiada wwczas jednak ani jeden robotnik  oto, jak by reprezentowany w wczesnym sejmie nard polski!
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1>
